Tak. Jeżeli linie są jeszcze przede wszystkim mimiczne i znikają po rozluźnieniu czoła, toksyna botulinowa zazwyczaj daje bardzo dobrą poprawę, ponieważ ogranicza pracę mięśnia, który je tworzy. Dynamiczne zmarszczki reagują na toksynę lepiej niż głęboko utrwalone linie widoczne również w spoczynku.
Z czasem wielokrotnie zaginana skóra może utrwalić zmarszczkę. Wtedy samo ograniczenie mimiki nadal pomaga, ale nie zawsze wystarcza do całkowitego wygładzenia skóry i często trzeba dołączyć laser CO₂, zabiegi poprawiające jakość skóry , wypełnienie kwasem hialuronowym lub inne metody.
Dlatego nie chodzi o wykonywanie toksyny „profilaktycznie od określonego wieku”, ale o dobry moment na reakcję — zanim zmarszczka stanie się głęboka i statyczna. Wczesne ograniczenie nadmiernej mimiki może zmniejszać rozwój utrwalonych linii, choć dane dotyczące długoterminowej profilaktyki nadal są ograniczone.
Prosta zmarszczka mimiczna jest zwykle łatwiejsza i tańsza do kontrolowania niż wieloletnia, głęboko utrwalona bruzda wymagająca terapii łączonej.